Powrót do bazy wiedzy

4.Działalność Jana Kowalewskiego .




( www.graszeptow.pl/komiksy )


„Na początku było słowo…”. To zdanie zaczęły wyrzucać z siebie sowieckie radiostacje w czasie bitwy warszawskiej w 1920 r. Ewangelia św. Jana nadawana na częstotliwościach sowieckiej IV Armii sparaliżowała łączność wojsk bolszewickich i uniemożliwiła im zatrzymanie polskiej ofensywy.
Wszystko to było zasługą kilku ludzi związanych z polskim radiowywiadem, a wśród nich porucznika (wówczas) Jana Kowalewskiego. Poligloty, byłego oficera armii carskiej, kryptologa z powołania. Człowieka, który w najbardziej krytycznym momencie dziejów Polski złamał sowieckie szyfry i pozwolił wojskom polskich odczytywać wszystkie bolszewickie zamiary.
W okresie dwudziestolecia międzywojennego Jan Kowalewski kontynuował swoją współpracę z polskim wywiadem, a także szkolił (w zakresie odczytywania szyfrów radzieckich) m.in. kryptologów japońskich. Przez pewien czas był attache w Moskwie, gdzie dzięki swemu genialnemu umysłowi za nic miał zakazy robienia zdjęć na defiladach armii czerwonej, odtwarzając wszystkie jednostki i ich uzbrojenie z pamięci.
Polski wywiad w 1920 r.
http://www.rodaknet.com/rp_art_5125_czytelnia_lustro_pilsudskiego.htm


Jan Kowalewski w czasie Powstań Śląskich:
http://foto.karta.org.pl/fotokarta/ip_256.jpg.php
http://foto.karta.org.pl/fotokarta/ip_257.jpg.php



W 1939 r. zakładał pierwsze placówki ewakuacyjne w Rumunii. Potem udał się do Lizbony, gdzie oficjalnie zajmował się polskimi uchodźcami i prowadził biznes. Całkiem nieoficjalnie pomagał w ucieczce króla Rumunii, a także został (wraz z polskim dyplomatą Janem Szembekiem) głową tzw. Akcji Kontynentalnej, wielkiego przedsięwzięcia wywiadowczego, które obejmowało szereg działań natury wywiadowczej, ale też i dyplomatycznej, prowadzonych w oparciu o współpracujące z III Rzesza, acz niekoniecznie zadowolone z tego kraje (jak Węgry, Rumunia czy Włochy).
Skuteczność Kowalewskiego (z którego usług korzystali także Brytyjczycy) była legendarna, zaś dowództwo SOE oceniało go jako najlepszego agenta w pełnej szpiegów Lizbonie. Wielkim planem Kowalewskiego było odciągnięcie od pomocy Niemcom Włoch, Węgier, Rumunii, Bułgarii i Finlandii.
Pomimo sukcesów (między innymi w ramach operacji „Trójnóg” – negocjacji z Węgrami, Włochami i Rumunią), wśród aliantów zwyciężyła zaproponowana przez Stalina koncepcja „bezwarunkowej kapitulacji” państw obozu Osi. Forsował ją pozostający pod wpływem Stalina prezydent USA Roosevelt, nie myśląc zupełnie o konsekwencjach, którymi było oddanie Europy Srodkowej i Wschodniej Sowietom.
W wyniku intryg zinfiltrowanego przez sowiecki wywiad brytyjskiego MSZ pułkownika Kowalewskiego w 1943 r. odwołano z Lizbony, pod rzekomym pozorem kontaktów z Niemcami, które jako szpieg prowadził za zgodą przełożonych. Ponoć na jego odwołanie osobiście naciskał Józef Stalin.
W Anglii koordynował on działania wywiadowcze związane z inwazją we Francji. Najlepszy polski szpieg, geniusz deszyfracji, zmarł w Wielkiej Brytanii w 1965 r.
Biografia:
http://klub-generalagrota.pl/kg/baza-wiedzy/referaty/629,Bohaterowie-polskiego-wywiadu-w-II-wojnie-swiatowej-Pplk-dypl-Jan-Kowalewski-189.html



Komiks