Powrót do bazy wiedzy


4) Katyń.


Hasło: „I tylko pamięć została”



Zagarnięcie przez Sowietów znacznej ilości polskich żołnierzy kierowano ich zarówno (niezgodnie z konwencją haską) do obozów pracy przymusowej, część z nich (głównie oficerów, przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, Policji Państwowej, Korpusu Ochrony Pogranicza, wywodzących się z inteligencji oficerów rezerwy) umieszczono w trzech głównych obozach „jenieckich”:
a) w Kozielsku – 4594 osoby
b) w Starobielsku – 3894 osoby
c) w Ostaszkowie – 6364 osoby.
Ponadto w więzieniach na terenie tzw. Zachodniej Białorusi oraz Ukrainy przetrzymywani byli (bezprawnie) obywatele polscy (ponad 18 tys. osób, z czego prawie 6 tys. dawnych policjantów).



Warunki życia w obozach „jenieckich” (w przeciwieństwie do więzień czy obozów pracy) początkowo pozostawały znośne. Wziętym do niewoli pozwolono prowadzić korespondencję z rodzinami, otrzymywać od nich paczki, a także posiadać rzeczy osobiste. W przeciwieństwie do innych obozów nie zmuszano jeńców do pracy przymusowej.
Z drugiej strony surowo zakazywano wszelkiej działalności samoorganizacyjnej wśród jeńców (chociażby w formie obozowej prasy), jak też i praktyk religijnych. W Wigilię 1939 roku z obozów wywieziono wszystkich duchownych, w tym (co prawda przejściowo) naczelnego rabina Wojska Polskiego, majora Barucha Steinberga.
Jednocześnie w obozach prowadzono też nieustającą agitację mającą na celu przekonanie aresztowanych do ustroju sowieckiego oraz namówienie ich do wstąpienia do Armii Czerwonej lub tworzonych pod jej auspicjami sił polskich.
Przeważająca większość (nie licząc kilkudziesięciu osób) odpowiedziała negatywnie.



2 marca 1940 toku Józef Stalin otrzymał skierowaną do niego notatkę nr 794/B (794/Б), wystosowaną przez Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych – Ławrientija Berię. Stwierdzono w niej, że zarówno polscy „jeńcy”, jak i przetrzymywani w więzieniach Zachodniej Białorusi i Ukrainy stanowią zdeklarowanych i nie rokujących nadziei poprawy wrogów władzy sowieckiej. Zgodnie z tą opinią postulowano rozstrzelanie 14,7 tys. jeńców i 11 tys. więźniów, bez wzywania skazanych, bez przedstawiania zarzutów, bez decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia, zaś ich sprawy miały być rozpatrywane w trybie administracyjnym przez tzw. „Trójkę NKWD”.
Pod notatką podpisali się Stalin, Woroszyłow, Mołotow i Mikojan, umieszczono na niej także dopiski o aprobacie Kalinina i Kaganowicza.
Biuro Polityczne KC WKP(b) w dniu 5 marca 1940 roku wydało tajną decyzję nr P13/144 potwierdzającą przyjęte zbrodnicze założenia.
22 marca 1940 roku Beria wydał tajny rozkaz nr 00350 „O rozładowaniu więzień NKWD USRR i BSRR”. 3 kwietnia 1940 roku z obozu w Kozielsku wyruszyły pierwsze transporty do Katynia.
Polskich jeńców z obozu:
- w Kozielsku – mordowano w Katyniu (ośrodek wypoczynkowy NKWD), koło Smoleńska, zabito ok. 4400 jeńców, pochowano ich w lesie otaczającym miejsce mordu.
- w Starobielsku – mordowano w Charkowie (lokalnej siedzibie NKWD), zabito ok. 3800 jeńców, pochowano ich w Charkowie-Piatichatkach.
- w Ostaszkowie – mordowano w Twerze (ówcześnie Kalinin, również w lokalnej siedzibie NKWD), zamordowano ok. 6300 jeńców, pochowano ich w Miednoje.
Decyzja P13/144
https://pl.wikisource.org/wiki/Decyzja_katy%C5%84ska_z_5_marca_1940



PKF z 1994 r.
https://www.youtube.com/watch?v=judPYMGwnmw



W sumie pomiędzy początkiem kwietnia a połową maja 1940 roku władze sowieckie wymordowały co najmniej 21 768 obywateli polskich. Byli to oficerowie zawodowi WP, KOP, funkcjonariusze Policji Państwowej, Straży Więziennej, ale także przedstawicie wymiaru sprawiedliwości (np. sędziowie). Sporą część zamordowanych tworzyli oficerowie rezerwy, a więc cywile powołani w 1939 roku do służby ojczyźnie. Wśród nich wielu tworzyło elitę społeczeństwa – byli to prawnicy, lekarze, literaci i inżynierowie. Jedyną kobietą była ppor. pil. Janina Lewandowska, pilot wojskowy, córka gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego.
Nieznane dalej są losy 3870 Polaków osadzonych w więzieniach Zachodniej Białorusi, po których urwał się ślad, zaś niedostępność archiwów rosyjskich nie pozwala na wyjaśnienie sprawy.
Nie znane są również (sugerowane przez niektórych badaczy) wspólne niemiecko-sowieckie porozumienia dot. likwidacji elity polskiego społeczeństwa, które miano podejmować w czasie wspólnych konferencji Gestapo i NKWD w Zakopanem czy w Krakowie.
Polski cmentarz wojenny w Katyniu, zarysy zbiorowych mogił:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/fe/KatynPL-kontury.jpg


Muzeum Katyńskie:
http://www.muzeumkatynskie.pl/



Ocaleli
Z kilkudziesięciotysięcznej rzeszy polskich oficerów i funkcjonariuszy ocalało zaledwie 395 umieszczonych w obozie w Griazowcu. Motywy ich uratowania do końca nie są jasne. Co do części była to niewątpliwie współpraca z Sowietami (np. ppłk Zygmunt Berling). Co do części – interwencja mocarstw zachodnich, w tym nawet Niemiec (np. rotm. Józef Czapski). Wybitnego ekonomistę (i oficera rezerwy) prof. Stanisława Swianiewicza ocaliła najpewniej znajomość stosunków ekonomicznych Niemiec, do ataku na które zasadzał się już ZSRR. Gen. Józefa Wołkowickiego uratowała jego sława z młodości, kiedy jako młody oficer marynarki carskiej był jedynym, który głosował przeciw kapitulacji po bitwie pod Cuszimą, co w Rosji było głośnym i znanym faktem.
Jeden z ocalałych, pchor. 20 pułku ułanów, po wojnie ksiądz – Zdzisław Peszkowski, pośród szczątków swoich kolegów:
http://karta.org.pl/fotooferty/peszkowski/ppages/ppage3.htm



Losy jeńców polskich wziętych do niewoli w państwach nadbałtyckich.
Wchłonięcie przez ZSRR w czerwcu 1940 r. republik nadbałtyckich prowadziło do kolejnych aresztowań pośród internowanych tam w 1939 r. polskich żołnierzy, których najwięcej było na Litwie (prawie 5 tys.), oraz niewielkie (poniżej tysiąca) grupki na Łotwie i w Estonii. Osoby te zostały wkrótce przejęte przez NKWD (częściowo przewiezione do obozu w Kozielsku), a następnie wywiezione do pracy przymusowej za kręgiem polarnym.