Powrót do bazy wiedzy

9.Odyseja polskich kryptologów – złamanie szyfru Enigmy.




W 1918 roku opatentowano niemiecką maszynę szyfrująca, znaną jako Enigma. Początkowo była wykorzystywana przez przedsiębiorców, do ochrony korespondencji firmowej. Jednak już w 1926 r. przyjęła na wyposażenie jej nieco zmodyfikowana wersję niemiecka marynarka wojenna (Kriegsmarine), w 1928 r. Wehrmacht, w 1935 r. Luftwaffe, zaś w 1937 r. organy bezpieczeństwa i policji III Rzeszy. Jednocześnie wersje cywilne maszyny Enigma cały czas oferowano w sprzedaży.
Polskie Biuro Szyfrów podlegające Oddziałowi II Sztabu Wojska Polskiego pracowało nad złamaniem niemieckich szyfrów maszynowych. Genialnym pomysłem stało się wciągnięcie do współpracy w 1929 roku studentów Instytutu Matematyki Uniwersytetu Poznańskiego. Od 1932 r. trzech z nich: Marian Rejewski, Jerzy Różycki oraz Henryk Zygalski zostało etatowymi pracownikami sekcji BS 4 (szyfry niemieckie).
Polscy kryptolodzy zakupili cywilną wersję Enigmy, ponadto nawiązali kontakty z francuskim Deuxieme Bureau (wywiadem i kontrwywiadem wojskowym). Dzięki współpracy kpt. Gustawa Bertranda i ppłk Gwido Langera udało się uzyskać wystarczająco dużo informacji, by spróbować skonstruować replikę Enigmę, wykonaną w warszawskiej firmie AVA.


Enigma:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Enigma_machine_-_Polish_labels.jpg



Polscy kryptolodzy nie otrzymywali pełnych informacji uzyskiwanych przez polski wywiad od swoich francuskich partnerów, dzieki czemu udało się stworzyć serię autorskich metod rozszyfrowywania niemieckich kodów – wśród nich tzw. płachty Zygalskiego – rodzaj kart perforowanych, używanych do czytania kodów.
Od 1937 r. BS 4 pracowało także w nowych, specjalnie dla niego wybudowanych wojskowych obiektach w Lesie Kabackim, niedaleko miejscowości Pyry. Tam też narodziły się najbardziej niezwykłe koncepcje, których z powodzeniem używano w czasie II wojny światowej. W 1938 roku firma AVA wykonała na bazie sześciu polskich replik Enigmy urządzenie mechaniczno-elektryczne mogące w sposób automatyczny pozwalać na odtworzenie układu bębnów szyfrujących Enigmy (a tym samym na pomoc w złamaniu szyfru) – tzw. bombę Rejewskiego.
Płachty Zygalskiego:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:P%C5%82achta_Zygalskiego_-_decrypting_Enigma.jpg
https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Zygalski_sheets_%28perforated_sheets%29.jpg



Nadchodząca wojna przyspieszyła konieczność podzielenia się przez Polaków bezcenną wiedzą z wywiadami francuskim i brytyjskim, Biuro Szyfrów nie dysponowało bowiem możliwościami technicznymi i finansowymi, by budować więcej „bomb”, ani też nie miało możliwości tworzenia kolejnych płacht Zygalskiego, które pozwoliły by na rozszyfrowywanie ciągle zmienianych niemieckich kodów.
Jednak dopiero 25 lipca 1939 ppłk Langer i jego współpracownik mjr Maksymilian Ciężki, na tajnym spotkaniu w Pyrach ujawnili oficerom francuskiego i brytyjskiego wywiadu polskie dokonania, ujawniając metody czytania niemieckich szyfrów. Aliantom przekazano także po jednym egzemplarzu wykonach w Polsce replik Enigmy.
Wybuch wojny oznaczał dla BS 4 zniszczenie ich dotychczasowego miejsca pracy wraz z całą dokumentacją oraz konieczność ucieczki do Rumunii. Rejewski, Różycki i Zygalski rozgoryczeni na brak francuskiej pomocy nawiązali nawet kontakt z brytyjską ambasadą w stolicy Rumunii, jednak brak reakcji ambasadora (oraz z kolei żywiołowa reakcja ambasadora francuskiego) sprawiły, że polski ośrodek kryptologiczny odrodził się we Francji, jako „Post de Commandemet (P.C.) Bruno” w Gretz-Armainvilliers pod Paryżem.


PPłk Ciężki, ppłk Bertrand i kpt. McFarlan
https://en.wikipedia.org/wiki/File:Gwido_Langer_Gustave_Bertrand_Kenneth_McFarlan.jpg



P.C. Bruno było podporządkowane wywiadowi francuskiemu, jednak od początku wojny Brytyjczycy próbowali „podkupić” polskich kryptologów, czemu zapobiegały zarówno interwencje ppłka Bertranda oraz ppłka Langera.
Co ciekawe, wobec braku postępów w pracach nad rozszyfrowaniem Enigmy oraz nie mając możliwości pozyskania polskich specjalistów, w styczniu 1940 do P.C. Bruno udał się Alan Turing, który wykorzystał doświadczenia polskich kryptologów, konstruując własną wersje bomby kryptologicznej.
Zajęcie przez Niemców Francji oznaczało dla polskich kryptologów konieczność kolejnej ewakuacji. Początkowo przerzucono ich do Oranu, a następnie do Algieru. Władze francuskie zablokowały im jednak możliwość wyjazdu do Wielkiej Brytanii.
Co ciekawe wywiad francuski nie wydał polskich kryptologów Niemców, wciąż (choć w tajemnicy) współpracując z Brytyjczykami ppłk Bertrand przewiózł polskich kryptologów z powrotem do Francji, gdzie pod fałszywymi nazwiskami rozpoczęli oni pracę w stacji „Cadix”, znajdującej się w Uzes niedaleko Nimes (w Państwie Vichy). Część kryptologów (specjalistów od łamania szyfrów sowieckich została jednak zwerbowana przez wywiad japoński [sic] i udała się na Daleki Wschód).


Bomba Turinga:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Bomba_turninga1.jpg