Powrót do bazy wiedzy

8.Powstanie Warszawskie.





Motto: „Chcieliśmy być wolni i wolność sobie zawdzięczać” – Jan St. Jankowski.
To jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń II wojny światowej, w którym epicki heroizm powstańców przeplata się nieludzkim wręcz barbarzyństwem wojsk niemieckich. Największe zbrojne wystąpienie sił podziemia w całej okupowanej Europie. Planowane jako kilkudniowa akcja, trwało 63 dni. W odwecie Niemcy zrównali z ziemią całą stolicę państwa, niszcząc nie tylko zabudowę, ale wielusetletni dorobek kulturowy Polski.
http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/410559,63-dni-walki-o-honor-i-godnosc?utm_source=box&utm_medium=link&utm_campaign=related%27%20title=%2763-dni-walki-o-honor-i-godnosc%27%20visible=%27False





Wejście Armii Czerwonej na tereny II Rzeczypospolitej pchnęło dowództwo AK do realizacji planu „Burza”. Jednak fiasko politycznej strony planu, aresztowania i morderstwa jakich dopuszczały się władze sowieckie na Polakach pokazywały, że nadchodząca Armia Czerwona wcale nie niesie ziemiom polskich swobody.
W opinii dowództwa AK konieczne było podjęcie spektakularnej próby działania w stolicy Polski, do której podczas operacji „Bagration” zbliżały się wojska sowieckie. Zwolennicy działania znajdowali się przede wszystkim w kraju i mieli nadzieję, że spektakularne działanie w stolicy kraju nie będzie mogło być zmarginalizowane jak działania AK w Wilnie czy Lwowie.
Do zwolenników takiego działania należał również przybyły z Londynu gen. Leopold Okulicki (pseud. „Kobra”), który wbrew zakazom Naczelnego Wodza włączył Warszawę do planu „Burza”. Podobnie do powstania parł premier Mikołajczyk, liczący że pomoże mu ono w politycznej grze z Brytyjczykami. Co ciekawe do powstania zachęcali również Sowieci (czego przez lata starannie się wypierali) nadając przez radio audycje i rozrzucając ulotki wzywające ludność stolicy do walki.
Przeciwnikiem walk w Warszawie (w ogóle wywoływania powstania na terenie Polski) był Naczelny Wódz, gen. Sosnkowski. Zdawał on sobie sprawę zarówno z koncentracji sił niemieckich na terenie Polski, jak i z braku możliwości przesłania efektywnej pomocy z Zachodu dla walczącego kraju.
Delegatura Rządu na Kraj znalazła się w tym momencie w wyjątkowo trudnej sytuacji. Jakkolwiek zdawała sobie sprawę z małych szans na powodzenie powstania, wiedziała że brak reakcji oznaczać będzie tylko i wyłącznie eskalacje sowieckich oskarżeń o to, że AK i Rząd na Uchodźstwie nie angażują się w walkę z Niemcami. Ponadto obawiano się, że w wypadku, gdy walki niemiecko-sowieckie rozpoczną się w Warszawie, nie będzie można utrzymać w ryzach żołnierzy AK, którzy samowolnie, z chęci odwetu ruszą do walki.
Skutkiem tego wszystkiego było wydanie przez premiera Mikołajczyka upoważnienie dla Delegata Rządu do ogłoszenia powstania. Równolegle nerwowo Komenda Główna AK próbowała podjąć decyzję. Wreszcie 31 lipca 1944 r., gen. „Bór” w obliczu raportów płka Antoniego Chruściela (pseud. „Monter”) dowódcy Okręgu Warszawskiego AK, który donosił o postępach Armii Czerwonej podjął decyzję o rozpoczęciu powstania w dniu 1 sierpnia o godzinie 17.00.
http://zw.lt/opinie/polskie-wladze-cywilne-wojskowe-powstanie-warszawskie/



W Warszawie znajdowało się ok. 50 tys. zaprzysiężonych żołnierzy podziemia. Żołnierze ci dysponowali jedynie kilkoma tysiącami sztuk broni ręcznej, bowiem ze względu na pierwotne wyłączenie Warszawy z planu „Burza” wysyłano z niej broń na wschód, ponadto niemieckie aresztowania doprowadziły do likwidacji kilku ważnych magazynów uzbrojenia.
Walki w Warszawie rozpoczęły się na długo przed godz. 17.00, bowiem zdążający na koncentrację żołnierze AK byli atakowanie przez Niemców. Spowodowało to, że utracono efekt zaskoczenia, a Niemcy przeprowadzili alarm garnizonu warszawskiego. Częściowo też nie udała się mobilizacja, zwłaszcza na obrzeżach Warszawy. Skutkiem tego wszystkiego, a także ze względu na nadmierne rozdrobnienie sił powstańczych nie udało się opanować ważnych arterii komunikacyjnych (w tym mostów warszawskich oraz Okęcia). Pomimo to do 5 sierpnia powstańcy, dzięki apatii jednostek niemieckich oraz poparciu ludności cywilnej, która z ochotą włączyła się do powstania opanowali szereg obiektów (zwłaszcza w rejonie Starego Miasta, Śródmieścia i części Woli), w odbito żydowskich więźniów z obozu koncentracyjnego przy ulicy Gęsiej. 3 sierpnia wygasło natomiast powstanie na warszawskiej Pradze.


Krótka historia powstania:
http://www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/powstanie/powstanie_historia.html
Fototeka:
http://www.1944.pl/galerie/fototeka/
Archiwum historii mówionej:
http://ahm.1944.pl/



Po otrzymaniu wiadomości o wybuchu powstania Hitler nakazał, by Luftwaffe zrównała Warszawę z ziemią i jedynie brak technicznych możliwości zapobiegł takiemu działaniu. W zamian za to wysłano do Warszawy oddziały często o niskiej wartości bojowej, składające się z kryminalistów, żołnierzy tzw. Legionów Wschodnich – zdemoralizowanych i chętnych jedynie do prześladowania ludności cywilnej.
5 sierpnia niemieckie oddziały dowodzone przez gen. Reinefartha rozpoczęły atak na Wolę. Doszło tak do masakry ludności cywilnej dzielnicy, wedle szacunków historyków do 7 sierpnia mogło zginąć z rąk Niemców i ich wschodnich sprzymierzeńców (Białorusinów, Azerów, itd.) ok. 50-60 tys. ludzi. Mordowano wszystkich, w tym rannych w szpitalach, żołnierze niemieccy dopuszczali się masowych gwałtów, grabili i podpalali domy (nierzadko z ludźmi w środku). Skutkiem tej gigantycznej zbrodni przestała istnieć praktycznie cała dzielnica Warszawy. Nie były to jedyne niemieckie zbrodnie popełniane na ludności cywilnej czy wziętych do niewoli jeńcach.
Wirtualne muzeum powstania:
http://1944.wp.pl/index2.php#


Strona Polskiego Radia poświęcona Powstaniu:
https://www.polskieradio.pl/239


Relacja Matthiasa Schenka:
http://wyborcza.pl/magazyn/1,133160,14366798,Moj_warszawski_szal.html



Pomimo absolutnie nieludzkiego poziomu niemieckich zbrodni w Warszawie opór miasta trwał dalej. Nie udało się zorganizować odsieczy dla walczącej stolicy (choć wspierało ją znacznie Zgrupowanie stołpecko-nalibockie AK, dowodzone przez cichociemnego por. Adama Pilcha, pseud. „Dolina”, które przedarło się terenów dzisiejszej Białorusi do Puszczy Kampinoskiej). Zrzuty drogą lotniczą miały znaczenie symboliczne. Niemiecki nacisk tężał z dnia na dzień, tak bardzo, że w dniach 1-2 września konieczna była ewakuacja Starego Miasta, której dokonano przerzucając żołnierzy AK kanałami do Śródmieścia. Nie udał się również wrześniowy desant żołnierzy 1 Armii WP, zaś Sowieci zajęli bierną postawę, nie chcąc nawet wspierać powstańców choćby poprzez objęcie Warszawy działaniem swojego lotnictwa i zniszczeniem Okęcia skąd codziennie startowały bombardujące Warszawę samoloty.
63 dni walczyło powstanie. Udało się wymusić na Niemcach uznanie powstańców za walczących i kapitulację na warunkach przyjętych przez cywilizowane strony. Nie udało się zapobiec śmierci ok. 200 tys. cywili, masowych grabieży, niszczenia skarbów polskiej kultury, gwałtów, wreszcie zagładzie całego miasta, które w odwecie palono i wysadzano dzielnica po dzielnicy.
Władze komunistyczne przez lata prześladowały byłych powstańców, wielu z nich zostało skazanych na więzieniu, wielu stracono. Z kolei władze niemieckie (a wcześniej okupacyjne władze alianckie) nie zajęły się nigdy ukaraniem winnych masakr ludności cywilnej w Warszawie, na czele z gen. Reinefarthem.
Artykuł Dariusza Gawina o Powstaniu:
http://www.teologiapolityczna.pl/dariusz-gawin-oslepiajacy-blask-wolnosci/