Powrót do bazy wiedzy

5.Reparacje wojenne.




Podczas konferencji poczdamskie uzgodniono, że Niemcy powinni zapłacić 20 miliardów dolarów reparacji wojennych. Przeszło połowa tej sumy miała przypaść ZSRR, jako krajowo najbardziej poszkodowanemu (w opinii sprzymierzonych) przez działania wojenne.
Niestety władze ZSRR wymogły na niesuwerennym (acz uznawanym przez mocarstwa sprzymierzone) Tymczasowym Rządzie Jedności Narodowej zrzeczenie się roszczeń, które miały być Polsce wypłacone z części przypadającej Sowietom.
Stalin wymusił na TRJN podpisanie iście kuriozalnej umowy, regulującej kwestie reparacji, zwanej „umową węglową”. Na jej mocy ZSRR rezygnowało (sic) z pretensji do poniemieckiego mienia znajdującego się na terytorium Polski (sic) i oddawało Polsce 15% swoich reparacji. W zamian za to Rzeczpospolita miała sprzedawać ZSRR olbrzymie ilości węgla po zaniżonych (sięgających 10% cen światowych) cenach.
Nawet zdominowany przez komunistów rząd nowej Polski chciał zrezygnować z tej umowy, która była niczym innym jak zalegalizowaną grabieżą. Jednak Stalin nie chciał łatwo oddać tak łakomego kąska, dopiero w 1947 r. zezwalając na redukcję ilości węgla, w zamian za redukcję kwot reparacji przeznaczanych dla Polski.
Jednocześnie sowieckie wojska okupacyjne prowadziły cały czas rabunek i wywóz dóbr kultury, surowców, maszyn (a nawet całych zakładów przemysłowych), półfabrykatów, wyrobów przemysłowych – słowem wszystkiego, zarówno z tzw. Ziem Odzyskanych, jak i z terenów rdzennie polskich.