Powrót do bazy wiedzy

6.Zamach na Kutscherę.





25 września 1943 r. objął stanowisko nowy „Dowódca SS i Policji na Dystrykt Warszawski”. Od razu rozpoczął wyjątkowo okrutne rządy, rosła liczba łapanek, wywózek do obozów i na roboty, a o kolejnych egzekucjach zawiadamiały afisze z obwieszczeniami – nigdy nie podpisane nazwiskiem, a jedynie nazwą stanowiska.
Tożsamość niemieckiego oficera była dla dowództwa AK zagadką. Pod koniec 1943 r. AK rozpoczęła akcję pod kryptonimem „Główki” mającą na celu fizyczna likwidację funkcjonariuszy SS i Policji niemieckiej, zaś każdy z funkcjonariuszy niemieckich został skazany przez sąd w imieniu Polski Podziemnej. Wykonanie wyroku leżało w gestii płka Augusta Fieldorfa (pseud. „Nil”). Koniecznym zatem stało się ustalenie dokładnej tożsamości niemieckiego dowódcy.
Obserwację prowadził szef wywiady specjalnego oddziału Kedywu KG AK „Agat” (od słów: Anty Gestapo, od stycznia 1944 r. „Pegaz” od słów: Przeciw-Gestapo), ppor. Aleksander Kunicki, pseud. „Rayski”. Oddział w skład którego wchodził by elitarną jednostką AK, wywodzącą się z Grup Szturmowych Szarych Szeregów. Obserwując niemieckie limuzyny w Alejach Ujazdowskich z czasem ustalił on adres zamieszkania Kutschery, jego rozkład dnia, liczebność pilnującej go ochrony.
Franz Kutschera (w rozpiętym płaszczu):
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f7/Bundesarchiv_Bild_192-016%2C_KZ_Mauthausen%2C_Besuch_Heinrich_Himmler.jpg


Aleksander Kunicki (biogram):
http://www.info-pc.home.pl/whatfor/baza/biog_kunicki.htm


Obwieszczenie z ulic Warszawy:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4a/Announcement_of_death_of_100_of_Polish_hostages_shot_by_Nazi-German_authority_in_Poland_1941.jpg



21 stycznia 1944 r. przystąpiono do opracowywania planu akcji. Na jej dowódcę wyznaczono dowódcę I plutonu „Pegaza” ppor. Bronisława Pietraszewicza (pseud. „Lot”). Ustalono, że najlepszym momentem na dokonanie zamachu będzie czas, w którym Kutschera przemierzał samochodem stosunkową krótką (bo liczącą jedyne 140 m.) drogę z domu do dowództwa SS i Policji. Jako miejsce wyznaczono Aleje Ujazdowskie.
Pierwszą próbę wykonania akcji przeprowadzono 28 stycznia 1944 r. Jednak do godz. 9.30 limuzyna z Kutscherą nie pojawiła się na miejscu, jak się później okazało w tym dniu przebywał on poza Warszawą. W międzyczasie pojawiła się seria komplikacji - w przypadkowej strzelaninie ranny został jeden z członków pierwotnej grupy bojowej: Jan Kordulski (pseud. „Żbik”).
„Lot” musiał zatem uzupełnić straty w oddziale, nadto zwiększył liczebność planowanej grupy o jedną osobę.



Historia kompanii „Agat”/”Pegaz”:
http://batalionparasol.pl/powstanie-kompanii-agat-pegaz/


http://www.info-pc.home.pl/whatfor/baza/baonparasol.htm



Uczestnicy akcji:
Bronisław Pietraszewicz , pseud. "Lot" - dowódca akcji, pierwszy z wykonawców wyroku,
Zdzisław Poradzki, pseud. "Kruszynka" – drugi z wykonawców
Ubezpieczenie:
Stanisław Huskowski, pseud. "Ali" – zastępca dowódcy,
Marian Senger, pseud. "Cichy",
Henryk Humięcki, pseud. "Olbrzym",
Zbigniew Gęsicki, pseud."Juno",


Kierowcy:
Michał Issajewicz, pseud. "Miś" – trzeci z wykonawców,
Bronisław Hellwig, pseud. "Bruno",
Kazimierz Sott, pseud. "Sokół",


Łączniczki:
Maria Stypułkowska-Chojecka, pseud. "Kama",
Elżbieta Dziębowska, pseud. "Dewajtis",
Anna Szarzyńska-Rewska, pseud. "Hanka".



1 lutego 1944 r. o godz. 9.06 stojąca u wylotu Al. Róż „Kama” podała sygnał o wyjeździe Kutschery, który przekazały dalej „Dewajtis” oraz „Hanka”. W Alejach Ujazdowskich auto Kutschery zostało zablokowane przez samochód prowadzony przez „Misia”. Niemcy musieli się zatrzymać. Do stojącego auta podbiegli „Lot” i „Kruszynka” strzelając w okna pojazdu. Jednocześnie na miejscu pojawiły się auta „Sokoła” i „Bruna”, zaś ubezpieczenie ostrzeliwało budynek Dowództwa SS i Policji. Ze swojego samochodu wyskoczył „Miś”, który widząc, że niemiecki generał jeszcze żyje dobił go strzałem z pistoletu.
Próbowano znaleźć dokumenty Kutschery, by móc przedstawić je dowództwu AK, jako potwierdzenie sukcesu akcji, ponieważ nie udało się ich odnaleźć (a niemiecki ostrzał narastał) zabrano mu czapkę mundurową oraz teczkę. Od kul niemieckich ciężko ranni zostali „Lot”, „Cichy” oraz niegroźnie „Miś” i „Olbrzym”
Niestety odwrót oraz sytuacja po akcji była mniej pomyślna. Poszukiwania miejsca w szpitalach dla „Lota” i „Cichego” pogorszyło ich stan zdrowia, co więcej kiedy wreszcie dotarli oni do praskiego Szpitala Przemienia Pańskiego zostali zauważeni przez funkcjonariusza policji polskiej, który powiadomił swój komisariat, a ten zaś Kripo. Pomimo odbicia ich przez żołnierzy „Pegaza” w kilka dni później zmarli na skutek odniesionych ran. „Sokół” i „Juno” zginęli zastrzeleni przez policję niemiecką podczas próby ucieczki z blokady na moście Kierbedzia (odprowadzali samochód po akcji do garażu).
Niemcy w odwecie rozstrzelali kilkuset zakładników i nałożyli na miasto kontrybucję. Pomimo tego terror niemiecki zelżał, ponadto zaniechano publicznych egzekucji.


Artykuły Polskiego Radia i relacje uczestników:


http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/773194,Zamach-na-Franza-Kutschere
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1366909,Zamach-na-Kutschere-71-rocznica-brawurowej-akcji-AK